Napisz


Rynek zagranicznej turystyki zorganizowanej w Polsce utrzymuje stabilny wzrost. Turcja pozostaje najpopularniejszym kierunkiem wyjazdów z biurami podróży, a pierwsza dziesiątka najchętniej wybieranych krajów praktycznie się nie zmienia. Jednocześnie coraz wyraźniej widać różnice między modelem turystyki zorganizowanej a indywidualnej: podczas gdy
w pakietach dominują kierunki czarterowe i wypoczynkowe, turyści organizujący wyjazdy samodzielnie wybierają przede wszystkim europejskie miasta i regiony.
Tak wynika z dziewiątej edycji raportu Polskiej Izby Turystyki „Zagraniczne wakacje Polaków 2026”, przygotowanego na podstawie danych multiagentów: Wakacje.pl, Travelplanet.pl, Fly.pl oraz pozostałych partnerów: eSky.pl, Polskich Portów Lotniczych i Związku Regionalnych Portów Lotniczych. W tym roku do tego grona dołączyły także Booking.com i Airbnb. Raport podsumowuje wakacyjne wyjazdy Polaków z biurami podróży w okresie od 1 czerwca do
30 września 2026 roku. Uzupełniają go poglądowo dane dotyczące wyjazdów indywidualnych na podstawie rezerwacji noclegów i wylotów z polskich lotnisk.
Dane Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego pokazują, że po bardzo dobrym 2025 roku rynek turystyki zorganizowanej w pierwszej połowie 2026 pozostał na stabilnym poziomie. Liczba umów zawartych w I półroczu była o 2,6 proc. wyższa niż rok wcześniej. Marcowy kryzys (konflikt w Zatoce Perskiej) wpłynął na tendencje rezerwacyjne, ale w II kwartale rynek zaczął się stabilizować, a w czerwcu liczba umów była już o 3,2 proc. wyższa niż w czerwcu 2025 roku.
Jednocześnie rośnie liczba organizatorów turystyki – od początku roku do 29 sierpnia 2026 roku przybyły 243 podmioty (w 2025 w ewidencji TFG zarejestrowało się 406 nowych biur). Obecnie znajduje się w niej 5798 organizatorów.
Polacy nie rezygnują z zagranicznych wakacji w reakcji na niepewność. Zmieniają natomiast moment podejmowania decyzji i w większym stopniu korzystają z organizatorów, którzy zapewniają kompleksową obsługę i poczucie bezpieczeństwa.
W turystyce zorganizowanej liderem pozostaje Turcja z udziałem 28,3 proc. rynku. Kolejne miejsca zajmują Grecja (18,0 proc.), Egipt (13,6 proc.), Hiszpania (9,6 proc.) i Bułgaria (7,5 proc.). Pierwsza dziesiątka kierunków nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim sezonem. Hiszpania wyraźnie poprawiła swój wynik, a Grecja zwiększyła udział o ponad 1 pkt proc.
Na poziomie regionów zdecydowanie prowadzi Riwiera Turecka – 21,6 proc. rynku. Wysokie pozycje zajmują także egipskie kurorty: Hurghada (6,5 proc.), Marsa Alam (6 proc.) i Sharm el Sheikh (3,7 proc.).
Ciekawych danych dostarcza nowy sposób raportowania danych przez Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. Zgodnie z nimi w lipcu TFG zarejestrował umowy obejmujące 890,7 tys. podróżnych. Sama Turcja przyciągnęła 222,6 tys. osób, a pierwsza trójka – Turcja, Grecja i Egipt odpowiadały łącznie za 55 proc. wszystkich podróżnych.
Jednocześnie dynamiczne pakietowanie wzmacnia europejską część rynku i odpowiada na potrzebę samodzielnego komponowania wyjazdu przy jednoczesnym korzystaniu z ochrony i wygody pakietu.
Typowy wyjazd z biurem podróży to 7–8 dni – taką długość pobytu wybrało prawie 68 proc. klientów. Zdecydowanie dominuje także formuła all inclusive, na ten standard pobytu zdecydowało się 82,2 proc. podróżnych.
Średnia cena wyjazdu wyniosła 3263 zł na osobę, a średnia wartość rezerwacji – 9513 zł. Dane nie są jednak w pełni porównywalne z ubiegłorocznym raportem, ponieważ tegoroczna analiza została rozszerzona o pakietowanie dynamiczne.
Jednym z najciekawszych trendów jest rezerwowanie wyjazdów turystycznych z dużym wyprzedzeniem. Według TFG w lipcu aż 19,2 proc. podróżnych kupiło wyjazdy rozpoczynające się dopiero od października 2026 roku, a 9,5 proc. – już na 2027 rok. Oznacza to, że sprzedaż wakacji coraz częściej wykracza poza bieżący sezon, a lipcowe rezerwacje nie oznaczają tylko last minute.
Turystyka zorganizowana opiera się na transporcie lotniczym – to 98 proc. wyjazdów. Dane TFG za lipiec br. Pokazują większe zróżnicowanie i pokazuje rosnącą rolę połączeń regularnych w pakietach turystycznych: na 91,8 proc.podróżnych korzystających z transportu lotniczego, 75,4 proc. stanowiły czartery, a 16,4 proc. inne połączenia lotnicze. Tu transport inny niż lotniczy odpowiada za 5,8 proc. rynku.
Dane o wylotach z dziewięciu polskich lotnisk obrazują turystykę wyjazdową w liczbach. Od 1 czerwca do 28 sierpnia z Polski na wakacje poleciało 9,67 mln pasażerów. Najpopularniejszymi krajami były Hiszpania (939,9 tys.), Włochy (887,5 tys.), Turcja (840,1 tys.) i Grecja (797,5 tys.).
Turystyka indywidualna ma wyraźnie inną strukturę niż wyjazdy z biurami podróży. Według danych Airbnb najpopularniejszymi kierunkami były Włochy, Hiszpania i Francja, natomiast w statystykach Booking.com Hiszpanię wyprzedziła Chorwacja. Wśród najchętniej wybieranych miast znalazły się m.in. Rzym, Barcelona, Paryż, Praga, Budapeszt i Wiedeń.
Wśród regionów szczególnie mocno reprezentowane są Włochy i Chorwacja. W pierwszej dziesiątce znalazły się m.in. Żupania splicko-dalmatyńska, Lombardia, Sycylia, Wenecja Euganejska, Żupania zadarska, Lacjum, Andaluzja, Apulia, Istria i Katalonia.
Raport pokazuje więc dwa uzupełniające się modele podróżowania: turystyka zorganizowana pozostaje domeną bezpośredniego wypoczynku, czarterów i all inclusive, natomiast turystyka indywidualna jest bardziej europejska, miejska i elastyczna. W obu przypadkach wspólnym mianownikiem pozostaje silny popyt na zagraniczne podróże.
Tegoroczny raport pokazuje rynek, który nie tylko rośnie, lecz także staje się coraz bardziej zróżnicowany i dojrzały. Szczególnie istotne są nowe, bardziej szczegółowe dane przekazywane do Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego. Po raz pierwszy pozwalają one spojrzeć nie tylko na ogólną liczbę umów i podróżnych, lecz także na terminy wyjazdów, strukturę transportu oraz geografię produktu turystycznego. Dzięki temu możemy lepiej rozumieć rynek, trafniej oceniać zachodzące na nim zmiany i podejmować decyzje oparte na danych.
Lipcowy wykaz TFG pokazuje również, że sprzedaży turystycznej nie można już analizować wyłącznie w granicach jednego sezonu. Blisko jedna piąta objętych nim podróżnych miała rozpocząć wyjazd dopiero od października 2026 roku, a niemal co dziesiąta – w 2027 roku. W tym samym czasie organizatorzy obsługują więc wyjazdy bieżące, sprzedają końcówkę lata i budują portfel na kolejne sezony. To ważna zmiana perspektywy: kondycji branży nie powinno się oceniać jedynie na podstawie wyników pojedynczego miesiąca czy tradycyjnie rozumianego szczytu wakacyjnego.
Raport pokazuje też dwa różne, ale uzupełniające się modele podróżowania. W turystyce zorganizowanej dominują wypoczynkowe kierunki śródziemnomorskie, przeloty czarterowe i formuła all inclusive. W rezerwacjach indywidualnych większe znaczenie mają europejskie miasta i regiony. Pomiędzy tymi modelami coraz mocniejszą pozycję zdobywa pakietowanie dynamiczne, które pozwala swobodniej komponować podróż, zachowując ochronę przysługującą nabywcy imprezy turystycznej. Rynek nie rozwija się więc według jednego schematu, lecz odpowiada na coraz bardziej zróżnicowane potrzeby klientów.
Jednocześnie lipcowe dane TFG potwierdzają, że polska turystyka zorganizowana jest silnie związana z transportem lotniczym. Dalszy rozwój rynku będzie zależał nie tylko od popytu, ale także od dostępności połączeń, przepustowości portów lotniczych i sprawnej współpracy organizatorów, agentów turystycznych, przewoźników oraz instytucji publicznych. Rolą Polskiej Izby Turystyki jest reprezentowanie całego tego ekosystemu, wspieranie wysokich standardów jego funkcjonowania i zabieganie o to, aby decyzje dotyczące branży były podejmowane na podstawie rzetelnych i możliwie pełnych danych.
Dominik Miłowski, CEE Chief Travel Supply Officer Wakacje.pl:
Sezon letni 2026 zaczął się bardzo pozytywnie – na początku roku rynek notował rekordową przedsprzedaż, a czołowi organizatorzy chwalili się naprawdę dobrymi wynikami. Przełomowym momentem był wybuch konfliktu na Bliskim Wschodzie pod koniec lutego.
W pierwszej kolejności sprzedaż zatrzymała się w krajach bezpośrednio nim dotkniętych – czyli w państwach Zatoki Perskiej, gdzie po ostrzeżeniach MSZ organizatorzy zawiesili połączenia. Negatywny wpływ konfliktu odczuły także kierunki, które nie były jego stroną – popyt na Egipt i Turcję osłabł, choć kolejne tygodnie przynosiły stopniowe odbicie.
Marzec zakończył się na zadowalającym poziomie dzięki przedsprzedaży – to pozwoliło utrzymać odpowiednie wypełnienie samolotów. Warto podkreślić, że pomimo nagłego wzrostu cen paliwa lotniczego nie doszło do podwyżek po stronie wyjazdów zorganizowanych, bo oferta opierała się na kontraktach sprzed wybuchu konfliktu, a zatem na wcześniejszych stawkach za kerozynę. Z kolei w maju i czerwcu trzeba było przeorganizować siatkę połączeń względem planów ze stycznia. To był sezon z realnymi wyzwaniami, szczególnie dla firm skoncentrowanych na wycieczkach do krajów bezpośrednio i pośrednio dotkniętych wojną.
Dobrą wiadomością była stopniowa odbudowa popytu – najszybciej wiatr w żagle złapał Egipt, a za nim Turcja. Wyraźnie zyskały też Hiszpania i Grecja, choć w przypadku Hiszpanii ograniczeniem stała się dostępność hoteli na miejscu – cała Europa spędza tam lato, więc możliwości dokładania lotów ad hoc były mocno limitowane, mimo dużego zainteresowania klientów.
Do sezonu Zima 2026/27 podchodzimy z optymizmem. Oferta zbudowana na połączeniach czarterowych, częściowo wspierana przez rosnącą siatkę tradycyjnych i tanich linii lotniczych, na których touroperatorzy również bazują, powinna wesprzeć sprzedaż kierunków zimowych, przede wszystkim Egiptu, choć dla rynku znaczenie będzie miało również to, jak szybko odbudują się połączenia do krajów turystycznych realizowane przez kraje Zatoki Perskiej.
W tym kontekście ważną rolę odegrają z pewnością połączenia czarterowe – już dzisiaj widać znaczące wzrosty w liczbie rezerwacji do kluczowych kierunków w Azji Południowo-Wschodniej, Afryce i na Karaibach.
Mateusz Jarzębowicz, head of travel supply w Travelplanet.pl:
Sezon 2026 potwierdził siłę zorganizowanej turystyki. Mimo napięć geopolitycznych i rosnących kosztów, rynek kolejny rok zakończył wzrostem liczby rezerwacji. Wydarzenia na Bliskim Wschodzie były sprawdzianem dla całej branży. Sprawdzianem trudnym, ale zdanym; takim, który pokazał, że touroperatorzy mają procedury, zaplecze operacyjne i sprawne kanały współpracy z liniami lotniczymi oraz instytucjami. Potrafią zapewnić klientom opiekę i bezpieczny powrót do kraju w nieprzewidzianych, nagłych sytuacjach. Właśnie w takich trudnych momentach najlepiej widać realną wartość wyjazdu z biurem podróży.
Na podium najpopularniejszych kierunków niezmiennie pozostają Turcja, Egipt i Grecja. Mają rozbudowaną bazę hotelową, szeroką siatkę wylotów i ofertę odpowiadającą na potrzebę klientów: wygodny wypoczynek w przewidywalnym budżecie. Jak co roku króluje all inclusive, w końcu wakacje nie są od gotowania, zakupów ani liczenia każdego wydatku. Jednym z ciekawszych trendów był dynamiczny wzrost Hiszpanii. Kierunek kojarzony dotąd z wyjazdami na własną rękę zdobywa coraz więcej klientów biur podróży. Pakiet z bezpośrednim przelotem, transferem i opieką organizatora upraszcza podróż i ułatwia kontrolę kosztów.
Rok 2026 był także momentem, w którym AI na dobre wkroczyła do turystyki. Firmy wykorzystują ją do analizy danych, personalizacji oferty i optymalizacji procesów. Coraz więcej klientów właśnie od rozmowy z AI zaczyna planowanie urlopu. Dla branży to nowe wyzwanie: marki muszą być widoczne nie tylko w wyszukiwarkach, lecz także w odpowiedziach generowanych przez modele.
Technologia ułatwia wybór, ale nie zastąpi zaufania. Rola wakacyjnych doradców pozostaje kluczowa. Rozmowa z osobą, która zna kierunki, hotele i realia podróży, daje poczucie bezpieczeństwa. Dzielenie się doświadczeniem człowieka z człowiekiem nadal ma ogromną wartość.
Widać też dalsze „wypłaszczanie się” sezonu. Coraz więcej osób wyjeżdża poza lipcem i sierpniem, szukając niższych cen, łagodniejszej pogody, ale i spokojniejszych kurortów. To dobry sygnał: rynek rośnie nie tylko skalą, ale też dojrzewa.
Grzegorz Bosowski, prezes zarządu Fly.pl:
Sytuacja geopolityczna na świecie, w tym konflikt w Zatoce Perskiej oraz wyższe ceny paliw lotniczych, a co za tym idzie, wzrost cen wycieczek sprawiły, że dynamika sprzedaży tego sezonu wakacyjnego była niższa niż w ostatnich latach. Polska branża turystyczna ma ugruntowaną pozycję, a zainteresowanie zorganizowanym wypoczynkiem za granicą jest nadal duże.
Tegoroczne wakacje nie przyniosły większych niespodzianek. Ponownie triumfowała Turcja. Polacy mają do tego kierunku duże zaufanie ze względu na korzystny stosunek jakości oferty do jej ceny. Tym razem nieco słabszy sezon zanotował Egipt, zwłaszcza Sharm el Sheikh. Część klientów podchodziła ostrożnie do wypoczynku w tej części świata, wybierając regiony oddalone od stref konfliktu, czyli Hurghadę, Marsa Alam czy też zyskujący na popularności Egipt Północny.
Stabilny udział w sprzedaży miały za to kierunki europejskie, takie jak Grecja, Bułgaria, Hiszpania, Albania i Włochy, będące tego lata beneficjentami sytuacji geopolitycznej. W statystykach Fly.pl pozytywnie wyróżniła się też ponownie Tunezja. Kierunek w ostatnich latach zyskuje uznanie naszych klientów.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawiła, że część klientów wstrzymała swoje plany wakacyjne, oczekując na rozwój sytuacji, a część turystów zrezygnowała z zagranicznych wycieczek. Po dobrym początku roku, w marcu i kwietniu odnotowaliśmy spadek zainteresowania wyjazdami. Klienci odkładali decyzje zakupowe i czekali z rezerwacją do ostatniej chwili, dlatego wysoki udział w sprzedaży Fly.pl stanowiły wyjazdy last minute.
Tegoroczna dynamika wzrostu nie jest tak duża jak w ubiegłym roku, ale jestem zadowolony z osiąganych obecnie wyników. Postrzegam sytuację na naszym rynku jako ustabilizowaną. Chętnie korzystamy z ofert biur podróży, stawiając większy nacisk na komfortowe i bezpieczne wyjazdy. Życzę sobie i nam wszystkim spokojnej sytuacji w kraju i na świecie, która bardzo pomaga w rozwoju naszych biznesów. Z optymizmem patrzę na kolejne miesiące i liczę na dobrą końcówkę sezonu.
Partnerzy: Airbnb, Booking.com, eSky.pl, Fly.pl, Polskie Porty Lotnicze, Travelplanet.pl, Wakacje.pl, Związek Regionalnych Portów Lotniczych
Więcej informacji:
Katarzyna Turosieńska
e-mail: rzecznik@pit.org.pl
